9 listopada 2014

Pół roku bez mięsa – ale fajnie!

http://mrerror07.deviantart.com/art/Vegetarianism-346571922






















Czuję, że muszę napisać ten post, żeby ruszyć dalej z prowadzeniem bloga, w nieco innej odsłonie.
Decyzja o zaprzestaniu jedzenia mięsa przyszła spontanicznie, raczej na zasadzie "zobaczę, co z tego wyjdzie". Nie nazwałabym siebie wegetarianką (bo zdarza mi się sięgnąć po rybę czy owoce morza czy nabiał), chociaż w tej chwili większość potraw, które gotuję stanowią potrawy kuchni roślinnej – za to na pewno czuje się świetnie (lżej, chociaż prawie nic schudłam :), a poczucie, że to co jem nie przyczynia się do wspierania wątpliwych działań przemysłu mięsnego, jest bezcenne.

W początkowym okresie pomogła mi trochę akcja "Zostań wegetarianinem na 30 dni". Nie korzystałam co prawda z przesyłanych przepisów, ale chętnie czytałam różne ciekawostki. Przestawienie się na bezmięsne gotowanie wymagało początkowo wyobraźni, a codzienne maile dały mi poczucie, że ktoś mnie wspiera (chociaż był to tylko automat do rozsyłania mailingu).

Co ciekawe, nie odkryłam zbyt wielu zaskakujących produktów – ale to raczej wynika z faktu, że wcześniej też lubiłam próbować nowe rzeczy. Odkryłam za to, że nie przepadam za produktami sojowymi (z wyjątkiem tofu i mleka sojowego, ale to lubiłam też wcześniej) i że bardzo mi nie podchodzą wszelkie imitacje mięsa. Boleśnie przekonałam się o tym próbując kabanosów z łososia – chyba najgorszą rzecz, jaką jadłam w życiu.

Uwielbiam moment, kiedy przynoszę do domu torbę warzyw i zaczynam je kroić, obierać, gotować i przyprawiać i tworzyć potrawę od najprostszej, najbardziej podstawowej formy produktu, jaka tylko istnieje. Z tego też powodu postów w ostatnim czasie było mało – musiałam się przestawić, nauczyć inaczej gotować, eksperymenty wiadomo, nie zawsze od razu są udane. Teraz na blogu będzie bez mięsa, ale też będą tutaj głównie pomysły "śniadaniowe" – bo sobotnie i niedzielne śniadania to nasz ulubiony posiłek, na który zawsze staramy się znaleźć czas. Zamiast szukania na siłę różnorodnych przepisów, chciałabym skupić się na pokazywaniu tego, co najbardziej lubię. A więc – do dzieła!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Jedzonkowo